Nikodem Kastelik zmarł w niedzielę 25 października o godz. 22:22. O śmierci dziecka poinformowała w mediach społecznościowych jego mama Patrycja.
Mały Wojownik odszedł
Chłopiec chorował na neuroblastomę IV stopnia z przerzutami. Miał zaledwie kilka miesięcy, gdy przypadkowe USG brzucha ujawniło guz nadnercza. Przeszedł operacje, kolejne schematy chemioterapii, immunoterapię i intensywne leczenie, ale choroba dała przerzuty do szpiku i kości. Gdy w Polsce zabrakło dalszych możliwości terapii, pomoc znaleziono w Barcelonie.
W pomoc Małemu Wojownikowi włączyła się społeczność Czechowic-Dziedzic i okolic. Po śmierci syna jego mama opisała ból rodziny.
Rodzina żegna Nikosia
Nie wiemy, jak napisać te słowa. Nie wiemy, jak opisać ból, który rozrywa nas od środka. Nie wiemy, jak oddychać, kiedy nasze serca krwawią z rozpaczy, a rzeczywistość, w której się obudziliśmy, jest najgorszym koszmarem, jaki mogliśmy sobie wyobrazić.
— napisała pani Patrycja. Jej obszerny wpis na Facebooku jest wyjątkowo przejmujący. “Nie ma odpowiedzi, które ukoiłyby nasze serca. Nie ma słów, które naprawiłyby to, co zostało zniszczone. Jest tylko rozpacz, tęsknota i miłość tak ogromna, że nie mieści się w naszych sercach” — czytamy.
Źródło; czecho.pl
Nocny pożar składowiska w Sobuczynie. Mieszkańcy usłyszeli ważny apel
Ojciec Łukasza Litewki po raz pierwszy tak szczerze o życiu po tragedii
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









