— Ten dom kupiłam kilka lat temu, jeszcze w czasie pandemii — opowiada nam pani Joanna. — Przyjeżdżam tutaj od czasu do czasu na kilka godzin odpocząć. Ze studni od kilku lat nie korzystałam, ponieważ mam w domu bieżącą wodę — wyjaśnia.
W piątek, 22 maja, postanowiła jednak spędzić noc w domu. Z tej okazji zaprosiła kilka koleżanek z okolicy na poczęstunek. — Przyszły sąsiadki, rozmawiałyśmy i one mówią, że w tej studni była najczystsza woda we wsi. Jak dzieci wracały ze szkoły, to zawsze właścicielka dawała im wodę do picia, była przepyszna — wspomina pani Joanna.
Otworzyły studnię i…? “Nie ruszajcie tego!”
Kobiety postanowiły zajrzeć do studni. Zobaczyły, że na powierzchni wody unosił się jakiś tajemniczy przedmiot. Kiedy przyjrzały się bardziej, stwierdziły, że są to ludzkie zwłoki, znajdujące się już w znacznym stopniu rozkładu. — Mówię do koleżanek: nie ruszajcie tego. Zadzwoniłam pod numer 112 — relacjonuje właścicielka.
Na miejscu szybko pojawiły się służby. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie potwierdza, że trwają czynności wyjaśniające. — Mamy pewne typowania co do tożsamości, ale to na razie jedynie przypuszczenia. Czekamy na wyniki badań DNA — przekazał prokurator Daniel Brodowski.
Właścicielka domu: na razie nie zdecyduję się na nocleg
Według nieoficjalnych informacji, w studni mogło znajdować się ciało pana Andrzeja, poszukiwanego przez policję od dwóch lat. Przy zwłokach znaleziono charakterystyczną czerwoną czapkę, w której mężczyzna był widywany. Mieszkańcy podkreślają, że policja przeszukała całą wieś, w tym szamba i pustostany, jednak najwyraźniej jedna ze studni została pominięta.
Wstrząśnięta pani Joanna przyznaje, że po tym odkryciu nieprędko zdecyduje się zostać tu sama na noc. — Przyjadę w ciągu dnia, zrelaksuję się, ale na nocleg jeszcze się nie odważę — podsumowuje. Sprawa jest w toku. Policja i prokuratura apelują do mieszkańców o zachowanie spokoju i cierpliwość do czasu oficjalnych wyników śledztwa.
Tragedia w sobotni wieczór. W studni pod Tarnowem znaleźli ciało mężczyzny
Tajemnicza śmierć rolnika spod Bytowa. Nie doszło do zabójstwa? Zaskakujący finał głośnej sprawy
/5
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Skajboty. Kobieta kupiła działkę ze studnią. Zajrzala do niej pierwszy raz.
/5
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Sąsiadki mówiły pani Joannie, że w jej studni jest najczystsza woda we wsi.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





