W piątek, 22 maja, w Nowej Jastrząbce (woj. małopolskie) odbył się pogrzeb 69-letniego Józefa Ś. oraz jego synów: 46-letniego Andrzeja i 41-letniego Pawła. Wszyscy trzej zginęli w niedzielny poranek w miejscowości Smyków pod Tarnowem, gdy fiat punto, którym jechali, uderzył w zaparkowaną ciężarówkę.
Trzy urny wniesiono do małego kościoła
Msza żałobna odbyła się w niewielkim kościele parafialnym na pograniczu Małopolski i Podkarpacia. Do świątyni wniesiono trzy identyczne urny wykonane z szarego kamienia. Ustawiono je obok siebie przed ołtarzem. Każda z nich była opatrzona zdjęcie zmarłego.
W kościele zgromadzili się najbliżsi, sąsiedzi, przyjaciele i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Wielu ludzi stało także przed świątynią. Tragedia rodziny ze Smykowa poruszyła całą okolicę.
Kazanie było krótkie i spokojne. Duchowny mówił przede wszystkim o wierze, modlitwie i kruchości ludzkiego życia.
— Jeszcze tak niedawno mogliśmy się z nimi spotkać i rozmawiać. Kto z nas może zagwarantować, że dożyje następnego poranka? — mówił ksiądz podczas homilii.
Przypominał też, że “każdy dzień jest cudem Bożym” i apelował, by pamiętać o sprawach duchowych oraz modlitwie za zmarłych.
Ojciec wrócił do grobu żony
Po mszy kondukt żałobny ruszył na cmentarz w Nowych Żukowicach. Tam rodzina pożegnała bliskich po raz ostatni.
Andrzej Ś. został pochowany w osobnym grobie. Pawła oraz ich ojca Józefa pochowano razem. W tym samym miejscu od 12 lat spoczywa także Stanisława Ś., żona Józefa i matka mężczyzn. Kobieta zmarła przedwcześnie w wieku zaledwie 53 lat.
Po zakończeniu ceremonii wielu ludzi jeszcze długo stało przy mogiłach. Najtrudniejsze chwile przeżywała rodzina Andrzeja. Jego żona i dzieci przez długi czas nie potrafili odejść od świeżo zasypanego grobu.
Na nagrobkach szybko zaczęły pojawiać się znicze i wiązanki. Na jednym z nich widniał napis: “Kochanemu Tacie”. Na drugim: “Kochanemu Mężowi”.
Tragiczny wypadek pod Tarnowem
Do tragedii doszło 17 maja w miejscowości Smyków w województwie małopolskim. Według śledczych fiat punto prowadzony przez Andrzeja Ś. nagle zjechał z drogi i z ogromną siłą uderzył w zaparkowaną ciężarówkę z naczepą.
Wszyscy trzej mężczyźni zginęli na miejscu.
Śledczy ujawnili później, że na jezdni nie znaleziono śladów hamowania. Prokuratura bada teraz dokładne przyczyny tragedii. Zabezpieczono wrak samochodu, który ma zostać przebadany przez biegłego.
/19
LASKAR-MEDIA
Pogrzeb ofiar wypadku w Smykowie.
/19
LASKAR-MEDIA
Po zakończeniu mszy żałobnicy wynieśli urny ze świątyni, a kondukt ruszył w stronę cmentarza.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



