Pogrzeb trzech ofiar zbrodni w Skawinie. Nie pochowano z nimi Mateusza. “Ta tajemnica wzywa, aby upaść na kolana”

0
1

Na ołtarzu stanęły dwie brązowe trumny, na nich zdjęcia tragicznie zmarłych kobiet. W jednej trumnie spoczęła Zofia P., w drugiej jej córka Gabriela i jej nowo narodzona córeczka. Widok ten łamał serca zgromadzonych ludzi. W kaplicy zabrakło miejsc. Wielu żałobników stało na zewnątrz. Tłum nie mógł powstrzymać łez.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ofiary zbrodni w Skawinie pochowane. Setki osób żegnały Zofię, Gabrielę i Luizę

Zdaniem śledczych za tragedią stoi Mateusz G. (35 l.) — mąż Gabrieli i ojciec małej Luizy. To właśnie on miał pozbawić życia trzy najbliższe mu osoby, a następnie popełnić samobójstwo. O zbrodni Polska dowiedziała się 3 lipca. To wtedy w jednym z mieszkań przy ul. Niepodległości w Skawinie odkryto zwłoki czterech osób. Informacja odbiła się szerokim echem. Swoje relacje na ten temat robiły wszystkie główne media.

Mszę pogrzebową w Wadowicach celebrowało sześciu kapłanów. W wygłoszonym kazaniu duchowny mówił o bólu, którego po ludzku nie sposób zrozumieć.

— Jedną z takich tajemnic zabrały ze sobą do domu ojca Zofia, Gabrysia i Luiza, które dzisiaj żegnamy. Osoby te, jak słyszałem, były pełne dobroci, miłości i empatii wobec innych, żyjące na co dzień z Bogiem. Ta tajemnica nie stawia pytań “dlaczego”, ale wzywa, aby upaść na kolana i modlić się. Tyle wystarczy — mówi kapłan.

Podkreślał również, że tragicznie zmarłe kobiety pozostaną w pamięci bliskich jako osoby otwarte na drugiego człowieka.

Współpracownicy “skarbówki” pożegnali Gabrielę

Wzruszające słowa padły także pod koniec uroczystości. Głos zabrał przedstawiciel Izby Administracji Skarbowej w Krakowie, gdzie Gabriela pracowała przed narodzinami córki.

— Zapamiętamy ją jako osobę życzliwą, zawsze gotową nieść pomoc innym. Jej uśmiech, serdeczność i dobroć sprawiały, że codzienna praca stawała się dla nas łatwiejsza. Z ogromnym smutkiem żegnamy nie tylko koleżankę z pracy, ale przede wszystkim bardzo dobrego człowieka — mówił kolega Gabrieli.

Każde kolejne słowo wywoływało łzy wśród zgromadzonych. Dla bliskich był to dzień niewyobrażalnego bólu. Dla mieszkańców Skawiny i Wadowic — ostatnie pożegnanie trzech niewinnych ofiar tragedii, której okrucieństwa wciąż nie potrafią pojąć nawet ci, którzy od początku śledzą tę sprawę.

Mateusz G. podejrzewany o zabójstwo rodziny. Jego nie pochowano w Wadowicach

Nad zagadką tej śmierci pracują krakowscy śledczy. Przypomnijmy, że ciała czterech osób ujawniono w mieszkaniu młodego małżeństwa 3 lipca w Skawinie. To wtedy mąż pani Zofii P. nie mogąc się dodzwonić do żony, przyjechał do mieszkania młodego małżeństwa. Gdy nikt drzwi nie otworzył, wezwał policję, która ujawniła dramat. Po wstępnych oględzinach oraz przeprowadzeniu sekcji zwłok prokuratorzy zakładają, że to Mateusz G. odebrał życie bliskim, a następnie sobie. Drzwi mieszkania były zamknięte od środka. Ofiarom zadano okrutną śmierć. Na ciele teściowej ujawniono rany głowy zadane ciężkim narzędziem, jej córka Gabrysia również zginęła od podobnych uderzeń. Dodatkowo sekcja wykazała, że 27-latka miała na ciele rany kłute, niewykluczone, że się broniła. Od podobnych ciosów zadanych ostrym narzędziem zginęło 8-dniowe maleństwo. Mateusz G. odebrał sobie życie w łazience.

Motyw tej niewyobrażalnej zbrodni jest jeszcze nieznany. Śledczy przesłuchali już wszystkich członków rodziny i sąsiadów. Czekają na wyniki szczegółowych badań toksykologicznych. Nikt nie rozumie tej zbrodni, znajomi i sąsiedzi twierdzą, że Mateusz i Gabriela byli zgodnym małżeństwem, bez problemów i bez długów. Córeczka, która przyszła na świat 25 czerwca, była ich oczkiem w głowie. Dlaczego więc miał odebrać im życie? To wyjaśni śledztwo. Gdzie i kiedy zostanie pochowany domniemany sprawca tragedii? To nadal tajemnica.

Jest data pogrzebu ofiar ze Skawiny. Spoczną w jednej mogile. Ten szczegół na nekrologach wiele mówi

Po tragedii w Skawinie rodzinna wieś Mateusza G. podzielona. Co z pogrzebem?

/7

Fakt.pl, facebook

Tłumy ludzi na pogrzebie ofiar zabójstwa w Skawinie. Ceremonia odbyła się na cmentarzu w Wadowicach. Domniemanego sprawcy, Mateusza G. tutaj nie pochowano.

/7

Fakt.pl

Przy trumnach wartę sprawowali koledzy z Izby Skarbowej w Krakowie, w której pracowała 27-letnia Gabrysia.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl