Poszedł na grzyby podczas przerwy w pracy. Rozszarpały go psy. Taka kara grozi właścicielowi

0
1

Do dramatu doszło 12 października 2025 r. w pobliżu Miejsca Obsługi Podróżnych Racula przy drodze ekspresowej S3 na obrzeżach Zielonej Góry. 46-letni kierowca ciężarówki z Puław zatrzymał się na obowiązkowy odpoczynek. Wolny czas postanowił wykorzystać na krótki spacer w pobliskim lesie i grzybobranie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Atak psów na kierowcę ciężarówki pod Zieloną Górą. Były policjant stanie przed sądem

Kiedy mężczyzna zbierał grzyby, nagle został zaatakowany przez trzy duże psy — mieszańce w typie owczarka niemieckiego. Zwierzęta miały wydostać się z terenu prywatnej strzelnicy sportowej należącej do byłego policjanta, Piotra M.

Ofiara doznała co najmniej 53 ran szarpanych i gryzionych. Pomimo natychmiastowej pomocy medycznej oraz przeprowadzonej operacji, po niespełna trzech dobach zmarła wskutek odniesionych obrażeń.

Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, zakończone śledztwo wykazało, że właściciel psów miał wiedzę o ich wcześniejszych agresywnych zachowaniach i zdawał sobie sprawę z zagrożenia, jakie mogły stanowić dla osób postronnych. Mimo to teren, na którym przebywały zwierzęta, nie był odpowiednio zabezpieczony, co umożliwiło im wydostanie się poza ogrodzenie.

— W toku postępowania ustalono również, że przez dłuższy czas psy były utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowych, bez zapewnienia im odpowiedniej opieki, właściwego żywienia oraz zaspokojenia podstawowych potrzeb wynikających z ich gatunku i kondycji — informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze prok. Ewa Antonowicz.

Właściciel psów nie przyznaje się do winy

54-letni były policjant został oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym oraz o znęcanie się nad zwierzętami.

— 54-letni mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Nie znalazły one jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Także czynności przeprowadzone na wniosek obrony nie doprowadziły do podważenia ustaleń śledztwa. Oskarżony nadal pozostaje tymczasowo aresztowany — dodaje prok. Ewa Antonowicz.

W toku śledztwa przesłuchano świadków oraz powołano biegłych z wielu dziedzin, m.in. medycyny sądowej, biologii i behawiorystyki zwierząt. Kluczowe znaczenie miały ekspertyzy dotyczące sposobu utrzymania psów, ich szkolenia oraz wpływu warunków bytowych na poziom agresji. Na podstawie zgromadzonych dowodów prokuratura skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze.

Za zarzucane czyny 54-latkowi grozi kara od pięciu lat pozbawienia wolności do dożywotniego więzienia.

Krwawy atak w Monako. Żona oligarchy straciła obie nogi

Wraca wstrząsająca sprawa kierowcy zagryzionego przez psy. Sąd podjął decyzję

/4

NewsLubuski / East News

Właścicielowi psów grozi nawet dożywocie.

/4

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Do dramatu doszło 12 października 2025 r. w pobliżu Miejsca Obsługi Podróżnych Racula przy drodze ekspresowej S3 na obrzeżach Zielonej Góry.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl