Prawie 100 zł za kg. Dorsz droższy niż łosoś. Ceny nad Bałtykiem biją rekordy i nie przestają rosnąć

0
1

Ten, kto spędzał urlop nad Bałtykiem, pamięta ten smak — świeży dorsz prosto z patelni. Dawniej była to atrakcja na każdą kieszeń. Dorsz był tańszy niż schabowy, a turyści wracali do domów z wiaderkami pełnymi ryb, kupionych od miejscowych rybaków. Dziś to już przeszłość.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Rok 2026 przynosi nowe realia. Ceny dorsza w sklepach rybnych szybują w górę. W Kołobrzegu, w sklepie “U Agaty”, za świeżego fileta z dorsza atlantyckiego trzeba zapłacić już 80 zł za kg. — W zeszłym roku ta sama ryba kosztowała 68 zł za kg — wspomina pani Agata, właścicielka. U jej sąsiadów trzeba zapłacić nawet 89 zł za kg dorsza bez skóry.

Dlaczego dorsz tak drożeje? Sprzedawcy nie mają wątpliwości: wszystko przez to, że jest go coraz mniej. — Dostawcy ostrzegają, że będzie jeszcze gorzej. Latem cena może podskoczyć nawet o kolejne 5 zł na kilogramie — mówi pani Agata. — Staram się nie podnosić cen gwałtownie, ale nie wiadomo, gdzie się to zatrzyma — rozkłada ręce. W branży aż huczy od plotek. — Raczej cena dorsza nie powinna przekroczyć 100 zł za kg. Latem to smażalnie windują ceny. Jak my nie zapłacimy, to oni kupią. A dorsza brakuje — dodaje.

Dorsz droższy niż łosoś. Eksperci nie wróżą obniżek

Paweł Dudkiewicz, dyrektor hurtowni ryb “Imperial” z Kołobrzegu, nie ma dobrych wiadomości. — W rok dorsz podrożał o ponad 100 procent. To efekt ograniczeń połowów na świecie i braku importu z Rosji. Dodatkowo Chiny skupują coraz więcej dorsza. Do tego dochodzi zakaz połowu dorsza na Bałtyku. Efekt? Dorsz jest dziś droższy od łososia — tłumaczy. W hurtowni kilogram filetów z dorsza w najbardziej poszukiwanej gramaturze kosztuje już około 75 zł, a łosoś — nieco ponad 50 zł.

Dudkiewicz nie ma złudzeń — taniej nie będzie. — Może to nastąpić tylko wtedy, gdy klienci się od niego odwrócą i będą szukać zamienników w postaci innych ryb, które są bardzo smaczne, a do tego dwa razy tańsze. Ale jak na razie wszystko wskazuje na to, że cena dla klienta może oscylować w widełkach od 90-100 zł za kg — prognozuje.

Jeszcze niedawno wakacje nad Bałtykiem kojarzyły się ze smakiem smażonego dorsza. Dziś coraz mniej Polaków może sobie na to pozwolić. Na szczęście wielu po prostu sięga po alternatywy. — Przyszedłem po flądrę, bo to mi się kojarzy z polskim morzem. W Chłopach kupowałem ją prosto od rybaka i bardzo mi smakowała — mówi pan Krzysztof, 35-letni mieszkaniec Lubina.

Wakacje nad Bałtykiem nie muszą być drogie

Tu ludzie czekają nawet trzy godziny żeby zjeść rybę

Niecodzienna wyprawa emeryta z psem

/4

Gryń Przemysław / newspix.pl

Panu Krzysztofowi z Lubina wakacje nad morzem nie kojarzą się już ze smakiem dorsza tylko flądry.

/4

Gryń Przemysław / newspix.pl

Cena fileta z dorsza w tym roku bije rekordy, bo jest go bardzo mało na rynku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl