Ognisko choroby wybuchło w niepublicznych przedszkolach w powiecie limanowskim. Choć ustalono już, że placówki korzystały z tej samej kuchni cateringowej, inspektorzy wciąż szukają głównego winnego.
Dzieci z Limanowej pod opieką lekarzy
Pierwsze symptomy przypominały zwykłą infekcję, ale ostra biegunka i wymioty zaniepokoiły rodziców. Medycy z limanowskiego szpitala podają, że 15 pacjentów wymaga dożylnego nawadniania. Ich stan oceniono jako stabilny, a większość wkrótce powinna wrócić do swoich domów.
Zamknięte przedszkola i kontrole sanepidu
Salmonella wymusiła zamknięcie przedszkoli w Przyszowej, Mordarce, Limanowej i Biczycach Dolnych. W budynkach zarządzono gruntowne ozonowanie. Sanepid objął nadzorem 260 osób i bada próbki z jednej kuchni cateringowej, która zaopatrywała w jedzenie wszystkie dotknięte placówki.
Wyniki badań wody a ognisko salmonelli
Inspektorzy potwierdzili dotąd 11 zakażeń, ale bilans ten prawdopodobnie wzrośnie. W wodzie używanej przez firmę cateringową wykryto bakterie E. coli, jednak sanepid na tym etapie nie łączy tego znaleziska z ogniskiem salmonelli. Urzędnicy proszą rodziców o zgłaszanie lekarzom niepokojących objawów u dzieci.
Alarm w sklepach. Ponad sto osób zatruło się zupkami
Unia ostrzega przed polskim kebabem. Wykryto groźną bakterię
Tym przysmakiem można się zatruć. Alarm w sklepach
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl




