Samolot Gulfstream G100 należący do kanadyjskiej firmy Latitude Air Ambulance wystartował z międzynarodowego lotniska L.F. Wade na Bermudach i kierował się do Bostonu. Był to lot związany z transportem medycznym.
USA. Samolot medyczny zaginął nad Atlantykiem. Trwa akcja poszukiwawcza
The Canadian Press przekazała, że na pokładzie znajdowało się sześć osób: dwóch pilotów i dwóch członków personelu medycznego z Kanady oraz dwóch obywateli Bermudów — pacjent i członek jego rodziny.
Maszyna miała wylądować na lotnisku Boston Logan w sobotę, 3 października, około godz. 1.25 czasu lokalnego. Do celu jednak nie dotarła. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) potwierdziła, że około godz. 1.20 wydała alert poszukiwawczo-ratowniczy.
Według danych FlightAware samolot znajdował się wcześniej na wysokości około 23,5 tys. stóp, czyli mniej więcej 7,2 km. W ciągu około trzech minut zszedł do poziomu około 11 tys. stóp, czyli około 3,35 km. Następnie kontakt z maszyną został utracony.
Szczególnie niepokojące są informacje dotyczące ostatnich minut lotu. Jak wynika z nagrań komunikacji radiowej przytoczonych przez “The Boston Globe”, kontroler ruchu lotniczego z Nowego Jorku próbował ustalić, czy załoga zgłasza sytuację awaryjną.
— Przylatujesz w ciemno? Tak powiedziałeś? Zgłaszasz sytuację awaryjną, czy nie? — miał pytać kontroler.
Chwilę później zwrócił uwagę, że komunikat pilota był bardzo słabo słyszalny.
Według “The Boston Globe” później kontroler miał potwierdzić, że pilot zgłosił sytuację awaryjną. W innym komunikacie pojawiła się informacja o możliwym problemie elektrycznym. Służby lotniska Logan miały być przygotowywane na przyjęcie maszyny, która znajdowała się wówczas około 10-15 minut od lotniska.
To właśnie te informacje sprawiają, że szczególną uwagę zwraca nagły spadek wysokości odnotowany przed utratą kontaktu.
Czytaj także: Drewniana wiata runęła na 5-letnią dziewczynkę. Dziecko zmarło
Straż Wybrzeża przeczesuje Atlantyk
Po utracie kontaktu FAA powiadomiła amerykańską Straż Wybrzeża. Poszukiwania koncentrują się na wodach około 13 mil morskich na południe od wyspy Nantucket w Massachusetts. Obszar akcji jest rozległy — według informacji przywoływanych przez “New York Post” ma około 30 mil morskich szerokości i 20 mil długości.
Do działań skierowano zarówno samoloty, jak i jednostki pływające. W akcji uczestniczą m.in. śmigłowiec MH-60 Jayhawk, samolot HC-144 Ocean Sentry, Hercules C-130, 47-stopowa łódź ratownicza ze stacji Brant Point oraz kuter USCGC William Sparling.
Lotnisko Boston Logan potwierdziło, że samolot nie dotarł do celu zgodnie z planem.
— Nasze myśli są z osobami znajdującymi się na pokładzie i ich bliskimi, podczas gdy trwają poszukiwania — przekazała rzeczniczka portu lotniczego.
Sprawę monitoruje również amerykańska Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), która — jak przekazała “New York Post” — rozpoczęła gromadzenie informacji dotyczących zdarzenia.
Na razie służby nie podały, czy odnalazły samolot lub jego szczątki. Nie ma też oficjalnych informacji o losie sześciu osób znajdujących się na pokładzie. Akcja poszukiwawczo-ratownicza trwa.
Śmierć 21-letniego Jakuba w Mediolanie. Śledczy wiedzą, co się stało w nocy
(Źródło: nypost.com)
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







