Spadochroniarze żegnają przyjaciela: tak, to nasz kolega

0
2

W piątek, 1 maja, w godzinach południowych doszło do tragicznego wypadku podczas skoku spadochronowego. Skoczek uczestniczący w locie komercyjnym uderzył o ziemię podczas lądowania z wysokości 4 tys. metrów.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Na miejscu natychmiast pojawiło się Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Pomimo długotrwałej reanimacji prowadzonej przez służby ratunkowe i osoby obecne na miejscu, życia mężczyzny nie udało się uratować.

Według relacji świadków, w trakcie lądowania doszło do nagłego porwania spadochroniarza przez wir powietrza, co doprowadziło do utraty kontroli nad spadochronem. W chwili wypadku na terenie lotniska odbywała się impreza „Rowerowa Majówka”, dlatego w okolicy przebywało sporo osób.

Okoliczności wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Tragedia w Lesznie. Nie żyje kamerzysta SkyDive

Oświadczenie w sprawie tragedii wydała firma SkyDive Leszno, z którą współpracował skoczek.

— Stoimy przed trudnym zadaniem pożegnania naszego kolegi, przyjaciela, kamerzysty. Nasz Rafek, zawsze uśmiechnięty, DJ strefy, dusza towarzystwa, który zarażał wszystkich pozytywną energią… Zawsze będziesz w naszych sercach. Blue Sky, Przyjacielu — napisali znajomi zmarłego.

Pan Rafał, określany jako “wrocławski wiking” ze SkyDive Leszno, uznawany był za bardzo doświadczonego skoczka. W 2025 r. miał na koncie niemal 1 tys. skoków i rozwijał się w kierunku pilota tandemowego.

Zobacz także: Śmierć posła Łukasza Litewki na leśnej drodze. Kierowca nic nie pamięta

/2

SkyDive Leszno / Facebook

Do wypadku doszło przez nagły wir powietrza, który porwał spadochroniarza podczas lądowania.

/2

Materiały policyjne

Mimo długiej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl