Według dostępnych informacji, samolot wystartował z Warszawy o godzinie 19:10, a około 20:41 zniknął z radarów. Do wypadku doszło w pobliżu miejscowości Osuchy, gdzie trwały działania gaśnicze. Rzecznik wojewody lubelskiego, Marcin Bubicz, przekazał, że maszyna spadła bezpośrednio w rejonie pożaru. Na miejsce skierowano służby ratunkowe oraz wojewodę lubelskiego. Leśnicy przekazali rodzinie i bliskim zmarłego pilota wyrazy współczucia.
Katastrofa samolotu gaśniczego. Dlaczego wystartował wieczorem?
Wstępne ustalenia wskazują, że w katastrofie zginął Andrzej Gawron, doświadczony pilot i wieloletni kapitan PLL LOT, który po zakończeniu kariery liniowej pracował jako instruktor i pilot Dromadera. Okoliczności tragedii będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę. Śledczy mogą napotkać trudności, ponieważ Dromadery nie są wyposażone w rejestratory lotu.
Portal rynek-lotniczy.pl zwrócił także uwagę na godzinę startu maszyny z Warszawy, ponieważ tego typu samoloty nie mogą uczestniczyć w akcjach gaśniczych po zmroku. Według danych z flightradar, przed katastrofą samolot pokonał trasę około 300 km. Jego zasięg przelotowy wynosi około 1000 km.
Akcja gaśnicza w powiecie biłgorajskim
W gaszeniu pożaru lasu w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa bierze udział około 70 zastępów straży pożarnej oraz ponad 300 strażaków z województw lubelskiego i podkarpackiego. Sytuacja na miejscu jest bardzo trudna, a ogień wciąż nie został opanowany. Skala pożaru jest ogromna — według wstępnych szacunków ogień objął już około 150 hektarów. Warunki pogodowe nie sprzyjają opanowaniu żywiołu, a sytuacja pozostaje dynamiczna.
Mimo tragicznego wypadku, leśnicy i strażacy kontynuują walkę z pożarem. We wtorkowej akcji uczestniczyły samoloty i śmigłowiec z regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Warszawie, Łodzi oraz Radomiu. Maszyny wykonywały zrzuty wody do zapadnięcia zmroku, po czym zgodnie z procedurami bezpieczeństwa wsparcie lotnicze zostało zakończone.
W środę szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że od rana do akcji gaszenia pożaru lasu na Lubelszczyźnie ponownie zaangażowane zostaną śmigłowce, którą pozwolą na ostateczne powstrzymanie rozprzestrzeniania się ognia. Akcja gaśnicza może potrwać jeszcze nawet dobę. Według pojawiających się wcześniej informacji do akcji miały zostać skierowane cztery samoloty Dromader oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk.
Samolot M-18B Dromader — historia i zastosowanie
PZL M18 Dromader to samolot rolniczo-gaśniczy z silnikiem tłokowym, skonstruowany w układzie dolnopłata. Maszyna została opracowana i produkowana przez PZL Mielec na podstawie licencji amerykańskiej firmy Rockwell na model S-2R Thrush Commander, choć wykorzystano z niej jedynie fragmenty konstrukcji kadłuba i skrzydeł. Łącznie wyprodukowano 759 egzemplarzy M18, które trafiły do 24 krajów, w tym ponad 200 do Stanów Zjednoczonych. W 2008 r. 15 maszyn sprzedano do Chin, co zakończyło produkcję tego modelu.
Mieleckie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o. w Wydziale Usług Lotniczych dysponują obecnie 23 samolotami M-18B Dromader w wersji agro/ppoż, które wykorzystywane są zarówno do oprysków lasów przeciwko szkodnikom, jak i do gaszenia pożarów. W zależności od potrzeb Lasów Państwowych, maszyny są przezbrajane do odpowiedniej wersji. W obecnym sezonie leśnicy zakontraktowali w MZL usługi 18 samolotów, które stacjonują w 15 bazach przeciwpożarowych i zabezpieczają 75 proc. powierzchni kraju.
Źródło: PAP/rynek-lotniczy.pl
/3
flightradar24.com
Trasa przelotu samolotu widoczna na flightradarze.
/3
@remizacompl/Facebook
Po uderzeniu w ziemię pojawiła się kula ognia.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



