Zgłoszenie o wypadku na ul. Termalnej do służb wpłynęło w środę, 4 listopada, około godz. 11.50. Dotyczyło ono potrącenia pieszego przez samochód. Pojazd wjechał w przystanek autobusowy, gdzie na ławce siedział mężczyzna. Skutki okazały się tragiczne. 66-letniego pieszego nie udało się uratować.
Czytaj też: Atak w biały dzień. Kobieta dźgnęła nożem pasażera w tramwaju MPK
Poznań. Wypadek przy ul. Termalnej. Auto wjechało w pieszego
Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wypadku wynika, że 24-latek, kierując samochodem marki Ford Focus, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W konsekwencji stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na chodnik i uderzył w ławkę, na której siedział mężczyzna
— mówi w rozmowie z “Faktem” sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Dodaje, że obrażenia były tak poważne, że ranny mężczyzna zmarł na miejscu. Na miejscu wypadku pojawili się nie tylko policjanci, ale również prokurator. — Zabezpieczane są ślady, które będą kluczowe do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego wypadku. Kierowca był trzeźwy i sam wezwał służby — podsumowuje sierż. Michał Wiśniowski.
Ruch na równoległej i przylegającej do ul. Termalnej ul. Warszawskiej nie został wstrzymany.
Bartosz G. nie miał wsparcia matki w sądzie. “Kocham zwłaszcza mamę”
Tragedia przy porodzie. Prokuratura wie już, co spowodowało śmierć pacjentki
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





