Home International Tu wieczorem kręciła się Roksana. Po kilku dniach od zaginięcia 13-latki służby...

Tu wieczorem kręciła się Roksana. Po kilku dniach od zaginięcia 13-latki służby wciąż przeszukują bulwary

0
1

Nadal nie wiadomo, co stało z 13-letnią Roksaną i czy żyje. Policjanci próbują rozwikłać tę zagadkę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W sobotę, 10 października Roksana wyszła z domu przy ul. Raszyńskiej na warszawskiej Ochocie około godz. 18. Nastolatka miała spotkać się z koleżanką w galerii handlowej i wrócić do domu o godz. 21. Jakiś czas później znalazła się jednak na Bulwarach Wiślanych, gdzie przebywała z grupą znajomych. Wśród nich miała być też Lena, z którą Roksana nie mogła się spotykać. Przed godz. 21 rodzice dziewczynki postanowili sprawdzić po lokalizacji telefonu, gdzie znajduje się ich córka. Wtedy wyszło na jaw, że nie jest tam, gdzie być powinna.

Pan Norbert, ojciec dziewczynki, zadzwonił do niej, aby zapytać, kiedy będzie w domu. Usłyszał, że właśnie idzie do metra i niedługo będzie. Gdy Roksana nie pojawiła się w domu, a jej tata ponownie do niej zadzwonił, telefon już nie odpowiadał. Od tamtego czasu ślad po niej zaginął. Sprawa została zgłoszona na policję.

Szósty dzień poszukiwań 13-letniej Roksany. Tu była ostatni raz

Mijają kolejne dni, a po 13-letniej Roksanie Jurczyszyn wciąż nie ma śladu. Cały czas trwają intensywne poszukiwania nastolatki, a policjanci starają się rozwiązać tajemniczą zagadkę. Reporter “Faktu” odwiedził miejsca, w których 13-latka miała przebywać na krótko przed zniknięciem. Jak nieoficjalnie ustalił, dziewczynka tego dnia spotkała się z koleżanką w Złotych Tarasach, a następnie metrem pojechała na bulwary. Tam przebywała z towarzystwem przez dłuższy czas. Miała być też widziana w pobliżu barki Kaskada, gdzie tego wieczoru ostatni raz zarejestrowała ją kamera. Podczas wizyty reportera na bulwarach służby przez całe popołudnie prowadziły jej poszukiwania w wodzie i na lądzie. Jedni na motorówkach sprawdzali Wisłę, a inni przeczesywali pobliskie zarośla.

— Sprawdzane są też wszystkie przekazywane komunikaty i informacje — informuje Małgorzata Gębczyńska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa-Ochota. Rejon bulwarów i metra jest monitorowany przez całą dobę. Jest tam dużo kamer. Funkcjonariusze nie powinni więc mieć problemu z ustaleniem, co stało się z nastolatką.

Niepokojący wpis w sieci

W sieci pojawił się wpis, który zelektryzował nie tylko rodzinę, ale też postawił na nogi służby. “Roksany już nie ma. Została brutalnie zg***cona i wrzucona do Wisły. Poszukiwania należy rozpocząć od mostu Siekierkowskiego. Sprawca pochodzi z Bielan” — pisze w komentarzu użytkownik o imieniu Łukasz.

Policjanci każdy sygnał traktują poważnie, dlatego weryfikują pojawiające się informacje. Na razie nie chcą zdradzać, czy wpadli na konkretny trop, bo to mogłoby pokrzyżować im działania. Poszukiwania trwają, a służby próbują rozwiązać tę sprawę. Rodzina dziewczynki i wszyscy zaangażowani wierzą, że znajdzie się cała i zdrowa.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl