Wdowa po ofierze wypadku na Trasie Łazienkowskiej wyznaje: grób męża spalono

0
6

Pan Rafał jest śmiertelną ofiarą wypadku, do którego doszło we wrześniu 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Sąd za jego sprawcę uznał Łukasza Żaka, którego właśnie skazał na 20 lat więzienia. Wdowa po 37-latku i jego matka opowiedziały w TVN Uwaga o trudnych chwilach po śmierci pana Rafała i o tym, jak trudno było znieść aroganckie zachowanie oskarżonego w sądzie. Na pytanie do wdowy, czy czuła się zagrożona, pani Ewelina odpowiedziała, że tak. Było to jednak jeszcze przed procesem.

Czytaj też: Te zachowania Łukasza Żaka zdenerwowały sędziego. Zobacz wideo

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wyrok dla Łukasza Żaka. Wdowa po ofierze opowiada o grobie męża

Był taki moment, że grób mojego męża był systematycznie niszczony. Wyrywano kwiaty, wyrzucano z niego rzeczy. Raz nawet został spalony

— wspomniała pani Ewelina w rozmowie z TVN Uwaga.

Wzruszającym momentem rozmowy była odpowiedź na pytanie, czy wdowa ma jakieś najważniejsze wspomnienie z mężem. — Nasza codzienność jest tym wspomnieniem. Gdy idę z dziećmi na rower, rozmawiamy o tym, że tata uczył ich jeździć na rowerze. Gdy gramy w piłkę, mówimy o tym, że tata ich tego nauczył. Wszystko, co zbudowaliśmy z mężem przez 18 lat, zostało mi odebrane w jednej chwili — podsumowała.

Co w więzieniu czeka Łukasza Żaka? “Nadszedł najgorszy czas w jego życiu”

Był w celi z pijanymi kierowcami. Teraz zdradza, jaki los czeka Łukasza Żaka

/3

vitrina.pl / Facebook

Nagranie z momentu wypadku na Trasie Łazienkowskiej.

/3

Krzysztof Burski / newspix.pl

Łukasz Żak w sądzie.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl