Wiadomo, kim jest ofiara zabójstwa we Wrocławiu. Pracowała w żłobku, osierociła synów.”Ukochana ciocia Kama”

0
6

“Z głębokim żalem i ogromnym smutkiem informujemy, że w dniu wczorajszym, w wyniku tragicznej śmierci, odeszła od nas pani Kamila. Była wyjątkową osobą — dla naszych żłobkowiczów z placówki przy ul. Poleskiej przede wszystkim ukochaną “Ciocią Kamą”. Ciepła, uśmiechnięta, troskliwa i niezwykle zaangażowana — na zawsze pozostanie w naszych sercach oraz pamięci całej społeczności Ballili” — napisała dyrektor Bliskościowych Żłobków Ballili we Wrocławiu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wrocław. Zabójstwo 36-letniej kobiety. Była opiekunką w żłobku

Dla nas — jako pracowników, a także dla mnie jako dyrektora oraz całej kadry zarządzającej — jest to ogromna strata. Łączymy się w ogromnym bólu i żalu z rodziną oraz bliskimi. Składamy najszczersze wyrazy współczucia. Wiemy, że dla wielu z Państwa — rodziców — pani Kamila była ważną osobą, która miała swój udział w wychowaniu Waszych dzieci. Tym bardziej wspólnie przeżywamy tę trudną chwilę

— dodała dyr. Marta Piegońska.

W poście podano, że uroczystości pogrzebowe odbędą się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. “W dniu pogrzebu wszystkie placówki Ballili będą nieczynne. Chcemy umożliwić wszystkim pracownikom udział w ostatnim pożegnaniu naszej ukochanej Kamili. W tej sprawie kontaktowaliśmy się również z urzędem, który został poinformowany o planowanym zamknięciu placówek. Prosimy Państwa o zrozumienie w tym trudnym dla nas czasie” — zakończono wpis podpisany przez dyrektor Martę i Piegońską i jej zastępczynię Anetę Florczak.

Syn zamordowanej Kamili z Wrocławia założył zrzutkę

Zamordowana kobieta osierociła trójkę synów. Najstarszy jest pełnoletni, ale pozostała dwójka wciąż uczy się w szkole podstawowej. Zajęli się nimi członkowie rodziny. Jednak najstarszy Mateusz założył zbiórkę, by zabezpieczyć fundusze na utrzymanie braci.

Tragedia chłopców jest tym większa, że osobą zatrzymaną w sprawie zabójstwa jest ich ojciec. Policja tego dotąd nie potwierdziła, ale lokalne media podawały, że chodzi o męża, z którym kobieta była w separacji. Teraz informację o podejrzanym potwierdził najstarszy syn pary.

Mam 18 lat i jeszcze niedawno miałem normalne życie. Dziś wszystko się zmieniło. Razem z moimi młodszymi braćmi — Dominikiem i Mikołajem — próbujemy odnaleźć się w rzeczywistości po ogromnej tragedii. Nasza mama odeszła w tragicznych okolicznościach. Była dla nas całym światem — ciepła, kochająca, zawsze obecna. Nie potrafię pogodzić się z tym, że już nigdy jej nie zobaczę, nie przytulę i nie powiem “kocham Cię”. W związku z jej śmiercią zatrzymany został nasz tata. Rodzice byli w separacji. To, co się wydarzyło, jest dla nas niewyobrażalne i nie do pogodzenia — nic nie usprawiedliwia odebrania życia naszej mamie

— napisał poruszająco w opisie zbiórki 18-latek.

Dodał, że aby zweryfikować zrzutkę, potrzebuje swojego telefonu z aplikacją bankową, lecz zabezpieczyła go policja. “Gdy tylko go odzyskam, zweryfikuję zrzutkę jak najszybciej… Dziękuję za zaufanie” — napisał Mateusz. Legalność zbiórki potwierdzają w mediach społecznościowych sąsiedzi i bliscy chłopaka.

Nie jesteśmy całkiem sami — mamy wsparcie naszej babci i wujków, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Jednak nasza sytuacja finansowa jest bardzo trudna i niepewna. Z dnia na dzień zostaliśmy bez środków do życia i stabilizacji. Dodatkowo środki finansowe, które były przeznaczone na nasze utrzymanie, zostały zabezpieczone przez policję do sprawy i obecnie nie mamy do nich dostępu. Z dnia na dzień zostaliśmy praktycznie bez środków do życia

— wyjaśnia Mateusz.

Wskazuje, że pieniądze zbiera, aby utrzymać mieszkanie i nie stracić dachu nad głową, zapewnić podstawowe potrzeby sobie i braciom, opłacić prawnika, aby uporządkować ich sytuację oraz godnie pożegnać mamę i postawić jej piękny nagrobek.

“Robię wszystko, żeby być silny dla Dominika i Mikołaja. Chcę im dać poczucie bezpieczeństwa i przyszłość, o jakiej marzyła dla nas nasza mama. Każda, nawet najmniejsza pomoc, ma dla nas ogromne znaczenie” — kończy wpis syn zamordowanej Kamili.

Ciało 36-latki znaleziono w mieszkaniu przy ul. Poleskiej na Psim Polu we Wrocławiu w niedzielę 26 kwietnia. Zatrzymano jedną osobę.

Kierowca o akcji ratowania nastolatki w autobusie w Warszawie

Zbiorowe zatrucie w zakładzie produkcyjnym w Grodzisku Wielkopolskim

/2

Lakar-Media/Apple Maps/policja.pl, Facebook

Do zabójstwa doszło we Wrocławiu na Psim Polu.

/2

Facebook

Kamila była opiekunką w żłobku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl