– Nienawidzę kobiet, to silniejsze ode mnie. Jak widzę kobietę, to myślę: jest do eliminacji – mówił przed laty do policjantów. Henryk R. “Łomiarz” opuszcza więzienne mury. Wracał tam nieraz.
Henryk R. “Łomiarz” wychodzi na wolność. Będzie miał bransoletę
Odsiedział całą karę. Ostatnią zasądzono mu w 2016 r. We wtorek, 28 kwietnia, jak poinformował TVN24 sędzia Grzegorz Gała, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi, Henryk R. wyjdzie na wolność. Zastosowany zostanie wobec niego środek zabezpieczający – bransoleta.
Mężczyzna będzie miał założoną na ciele bransoletkę, która przez cały czas – 24 godziny na dobę, będzie na bieżąco informowała o jego miejscu pobytu. Ma on także obowiązek poddania się terapii z zakresu przeciwdziałania zachowaniom agresywnym i aspołecznym
– przekazał stacji sędzia Grzegorz Gała.
Przestępca, jak tłumaczył wcześniej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, nie kwalifikuje się do umieszczenia go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.
“Złomiarz” atakował na warszawskich ulicach
Siał postrach na ulicach Warszawy na początku lat 90. Zwykle późnym popołudniem atakował niczego niespodziewające się kobiety. Wybierał ciemne bramy, zaułki w centrum stolicy – na ul. Marszałkowskiej, Placu Zbawiciela, ul. Puławskiej.
Uderzał metalową rurką lub sprężyną w głowę ofiary i wyrywał torebkę. Poszkodowane nie pamiętały zbyt wiele szczegółów z ataku. Ścigano go przez półtora roku pod kryptonimem Amnezja. Wpadł we wrześniu 1993 r.
Śledczy naliczyli co najmniej 29 ofiar “Łomiarza”. Poszkodowane kobiety miały od 22 do 88 lat. Pięć z nich zmarło.
“Łomiarza” za rozboje i zabójstwa skazano na 25 lat więzienia, karę jednak obniżono do 15 lat. Odsiedział całość wyroku i po roku od wyjścia z więzienia, w 2009 r., znów zaatakował. Tym razem w podwarszawskim Piasecznie na ul. Kniaziewicza. Jego ofiarą była 45-latka.
Henryk R. kopnął ją, a gdy ta przewróciła się na ziemię, skradł jej pieniądze, dokumenty i rzeczy wartościowe. Kryminalni z Piaseczna bardzo szybko namierzyli napastnika. Znany policji jako “Łomiarz” mężczyzna ponownie trafił do policyjnego aresztu
– podawała wówczas Komenda Stołeczna Policji.
W trakcie zatrzymania mężczyzna był bardzo agresywny.
Jak wynikało z ustaleń śledczych, mężczyzna przyjeżdżał na Dworzec Warszawa-Śródmieście. Idąc w stronę Dworca Południowego, skąd wracał do Konstancina, atakował swoje ofiary. Wybierał puste bramy i podwórka. Uderzał mocno twardym narzędziem w głowę i wyrywał torebkę. Kradł pieniądze, które później przeznaczał na drobne wydatki i alkohol
– przekazywała stołeczna policja.
Henryk R. atakował też w czasie przepustek. Mieszkał w Konstancinie-Jeziornie.
(Źródło: Fakt.pl, policja, TVN24)
/8
PAP/CAF-Adam Urbanek, Sławomir Kamiński/AGENCJA Wyborcza .pl , Komenda Stołeczna Policji
Zaatakował kilkadziesiąt kobiet. “Łomiarz” wychodzi na wolność.
/8
Komenda Stołeczna Policji
Henryk R. “Łomiarz”.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









