Wielu mieszkańców Wrocławia przyznaje, że w tym roku nie wyjeżdża na wypoczynek. — Trzeba pracować, jak nie ma studiów — mówi “Faktowi” pani Zuzanna (21 l.). Nie wyklucza jednak, że może pojawić się okazja do uczestnictwa w wyjazdach naukowych lub branżowych, z których chętnie skorzysta.
Zapytaliśmy mieszkańców Wrocławia o plany na wakacje. “Trzeba pracować”
Praca jest teraz priorytetem także dla pana Krzysztofa (45 l.). — Rozwijam swój biznes i to jest czas, w którym jednak trzeba pracować, żeby się utrzymać — wyjaśnia nam Wrocławianin.
Planów urlopowych nie ma też pan Rafał (36 l.). — Żadnych planów, pracuję — mówi. W zeszłym roku był jednak u kuzyna w Miliczu. — Fajne klimaty, można posiedzieć pod parasolem — wspomina.
Niektórzy rezygnują z wyjazdów z powodów zdrowotnych i rodzinnych. — Przykro mi, ale z tego względu, że mam chorego syna i sam jestem po udarze, wakacje mamy z głowy w tym roku — przyznaje pan Ryszard (73 l.).
Nad morze, na motor, a może… do Japonii? “Z wnukami trudno oszczędzić”
Niektórzy Wrocławianie mają jednak urlopowe plany. Pani Grażyna (65 l.) wybiera się z wnukami nad Bałtyk. — Kocham polskie morze — mówi z uśmiechem. Jak przyznaje, trudno tu ograniczyć wydatki.
— Gdy ma się wnuki, to ciężko, żeby oszczędzać — tłumaczy. — Ale jedziemy do znajomych do domu, więc tyle tylko, że wydajemy na jedzenie i niewielkie rachunki — dodaje.
Pani Victoria (31 l.), świeżo upieczona mama, marzy o tym, by w wakacje jak najwięcej spać i odpoczywać, ale jesienią być może uda jej się polecieć z rodziną do Japonii. — Na razie patrzymy z mężem na bilety — relacjonuje. — Planujemy tam wycieczkę z córeczką. Wiadomo, że to nie będzie łatwe, bo podróżowanie z niemowlakiem jest dość wymagające od rodziców, ale mamy takie marzenie — wyznaje.
O podróżach, ale tych bliższych, mówi nam pani Monika (26 l.). — Będziemy jeździć z chłopakiem na motorze — zdradza. Jeśli nie uda się dłuższa wycieczka, to będą to jednodniowe wypady w okolicach Wrocławia.
Wrocławianie zdradzają swoje sposoby na tańszy urlop
Jak oszczędzać podczas urlopu? Pomysłów nie brakuje. — Podróżować grupowo. Wydaje mi się, że jak zbierze się 15 osób, to jakoś się te koszty fajnie rozłoży — mówi nam pani Zuzanna (21 l.). Jak dodaje, warto też — zamiast wyjazdu zorganizowanego — wybrać podróżowanie na własną rękę.
Pani Victoria (31 l.) stawia na regularne śledzenie cen. — Monitorujemy takie strony agregatory. Mamy też ustawione alerty i patrzymy na promocje — wylicza. — A jeżeli chodzi o oszczędzanie w trakcie wakacji, to dużo sami gotujemy. Zazwyczaj wybieramy albo jakiś apartament, albo pokój w hotelu, tak żeby był z kuchnią. Często wtedy robimy śniadania i kolacje w domu, a obiady jemy gdzieś na mieście — dodaje pani Victoria.
Pani Yana (27 l.) podpatruje pomysły w mediach społecznościowych. — Ludzie dzielą się tam informacjami, gdzie można znaleźć na przykład tańsze bilety na linie lotnicze — podpowiada.
Pani Monika (26 l.) podkreśla, że kluczowe jest polowanie na okazje z wyprzedzeniem. — Warto sprawdzać tydzień, dwa tygodnie wcześniej, a na niektórych stronach nawet miesiąc wcześniej — wyjaśnia.
Pan Rafał (36 l.) ma z kolei zasadę: — Najpierw wydatki, a na koniec przyjemności.
Pan Ryszard (73 l.) uważa, że wszystko zależy od funduszy. — Jak się ma budżet, to się wyjeżdża za granicę, a na ogół można pięknie spędzić wakacje na działce. Ja zazwyczaj jeżdżę do Bytomia do brata. On ma taką działkę w lesie i tam sobie spędzamy czas wolny — podsumowuje pan Ryszard.
/8
Woźnica Łukasz / newspix.pl
Pani Grażyna (65 l.) wybiera się z wnukami nad Bałtyk. — Kocham polskie morze — mówi z uśmiechem.
/8
Woźnica Łukasz / newspix.pl
— Żadnych planów, pracuję — mówi nam pan Rafał (36 l.).
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





