Jedna tragedia po drugiej na żwirowni w Berezie. Dzieli je niespełna godzina

0
3

W tych historiach jest upiorne podobieństwo. Na terenie dwóch nieodległych od siebie zbiorników wodnych w niemal identycznym czasie wydarzyły się bliźniaczo podobne tragedie. Zapytaliśmy policję, czy zdarzenia coś jeszcze łączy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Bereza. Tragedie w zbiornikach wodnych na terenie nieczynnej żwirowni

Trzy zbiorniki po nieczynnej żwirowni kruszywa. Na dwóch z nich w środowy wieczór, 5 sierpnia, rozegrał się dramat. Gdy służby jechały na sygnale na jeden z nich, na kolejnym było chwilę przed tragedią.

Wczoraj [5 sierpnia – przyp. red.] Komisariat Policji w Międzyrzecu Podlaskim w ciągu godziny przyjął dwa zgłoszenia dotyczące osób, które w trakcie kąpieli na żwirowni w miejscowości Bereza nagle zniknęły pod wodą

– wyjaśnia nam asp. Katarzyna Gągolińska z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Pierwsze zgłoszenie dotarło do służb po godz. 20. Z jego treści wynikało, że mężczyzna nagle zniknął pod taflą wody. Podobnej treści zawiadomienie wpłynęło niedługo później, przed godz. 21. Dotyczyło innego mężczyzny, który również zniknął w wodzie.

Na miejsce ruszyli policjanci i strażacy, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego. Niestety, nie było dobrych wieści.

W wyniku podjętych działań zespół nurków wyłowił w odległości około 10 m od brzegu ciało mężczyzny, którego dotyczyło pierwsze zgłoszenie

– informuje nas oficer bialskiej policji.

Mężczyzna, 47-letni mieszkaniec gminy Międzyrzec Podlaski, utonął.

Jak dodaje nasza rozmówczyni, poszukiwania drugiego mężczyzny, 30-latka z Radzynia Podlaskiego, wciąż trwają. W piątek, 7 sierpnia, zostały wznowione.

Czy coś łączy oba zdarzenia poza podobnym miejscem i czasem? Czy mogli być to znajomi? Jak wyjaśnia nam asp. Katarzyna Gągolińska, nic na to nie wskazuje.

Pamiętajmy, że woda to żywioł. Zachowujmy czujność i dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych. Korzystajmy tylko ze strzeżonych kąpielisk. Pamiętajmy, że dno może być nierówne i niebezpieczne. Nie wchodźmy do wody po alkoholu. Sprawujmy stały nadzór nad kapiącymi się dziećmi

– apeluje oficer bialskiej policji.

Tragedia na placu Defilad. Nie żyje 31-latek. Znajomi widzieli jego śmierć

(Źródło: Fakt.pl)

/2

Materiały policyjne

Dzieli je niespełna godzina. Bliźniaczo podobne tragedie w Berezie.

/2

Materiały policyjne

Bialska policja.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl