Home International Znany ksiądz po wyroku skazującym na biskupa Andrzeja Jeża. “Wszyscy są równi...

Znany ksiądz po wyroku skazującym na biskupa Andrzeja Jeża. “Wszyscy są równi wobec prawa”

0
3

Zaskakujący wyrok skazujący biskupa na karę ograniczenia wolności zapadł w czwartek, 29 października. Orzeczenie jest nieprawomocne.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co zrobi Watykan? Czy biskup Jeż zachowa stanowisko?

“Fakt” zapytał znanego księdza prof. Andrzeja Kobylińskiego o opinię na temat tego, co stało się w czwartek przed tarnowskim sądem.

“Wszyscy są równi wobec prawa. Także biskupi podlegają przepisom prawa państwowego. Domyślam się, że będzie apelacja ze strony bp. Andrzeja Jeża. Trzeba poczekać na wyrok w drugiej instancji. Mam nadzieję, że sąd poddał bezstronnej ocenie wszystkie argumenty za i przeciw. Sądy zawsze powinny być jak Temida, grecka bogini sprawiedliwości. Od wielu wieków zawiązana opaska na jej oczach symbolizuje bezstronność oraz obiektywizm — powiedział “Faktowi” ksiądz profesor.

“Sprawa bp. Andrzeja Jeża nie jest jednoznaczna. Z jednej strony rację ma prokurator, gdy twierdzi, że społeczna szkodliwość niepowiadomienia przez biskupa i kurię organów ścigania o czynach pedofilskich księży jest znaczna. Z drugiej zaś słusznie zwraca uwagę mecenas Zbigniew Ćwiąkalski, obrońca bp. Andrzeja Jeża, że do 2022 r. nie było jasności, czy obowiązek zgłoszenia dotyczy także czynów sprzed nowelizacji prawa z 2017 r. Rzeczywiście dopiero orzeczenie Sądu Najwyższego przesądziło, że również takie przypadki należy zgłaszać do organów ścigania” — dodaje ks. Kobyliński.

Co dalej z biskupem, który został skazany? Czy będzie mógł nadal sprawować swoje stanowisko?

“Obecny wyrok stanowi poważne wyzwanie dla papieża Leona XIV i Watykanu. Czy biskup z wyrokiem skazującym w pierwszej instancji może dalej sprawować swój urząd? Nie wiadomo, jak ten przypadek rozstrzygnie Rzym. Odrębnym problemem jest tuszowanie pedofilii klerykalnej przez prawie wszystkich biskupów katolickich w Polsce po 2001 r., jeśli chodzi o normy prawa kościelnego. “Ten dramat moralno-prawny ciągle czeka na sprawiedliwą ocenę” — kończy prof. Kobyliński.

Biskupowi Jeżowi groziło nawet do trzech lat więzienia. Sąd skazał go na ograniczenie wolności

W Polsce obowiązek zawiadomienia organów ścigania o wiarygodnych informacjach dotyczących niektórych przestępstw, w tym pedofilii, został wprowadzony ustawą z 23 marca 2017 r. Wcześniej miał on jedynie charakter społeczny, a jego zignorowanie nie wiązało się z żadnymi konsekwencjami karnymi. Dziś brak zgłoszenia takiego przestępstwa jest przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Tarnowie bp Andrzej Jeż został uznany za winnego niepowiadomienia organów ścigania o przestępstwach seksualnych wobec małoletnich, których mieli dopuścić się dwaj księża diecezji tarnowskiej. Sąd orzekł wobec niego karę dwóch lat ograniczenia wolności oraz grzywnę w wysokości 20 tys. zł.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl