W sobotę 7 listopada w centrum Krakowa służby interweniowały po doniesieniach o strzałach na Rynku Głównym. W transmisji TV Republika widać było ratowników zajmujących się rannymi, a teren akcji zabezpieczali funkcjonariusze Straży Miejskiej. Serwis Naszemiasto.pl przekazał, że przynajmniej jedna osoba miała zostać postrzelona przez policję. TV Republika mówi nawet o 5 ofiarach.
Strzelanina w Krakowie. Akcja służb na Rynku Głównym
Kraków. Strzelanina na Rynku Głównym
O sytuacji w rejonie ulicy Sławkowskiej donosiło Radio Kraków. “Na Rynku Głównym w okolicach ul. Sławkowskiej osoba z samochodu osobowego oddala strzały do ludzi. Według doniesień policji wiele osób zostało poszkodowanych” — podało Radio Kraków. Na krakowskim rynku lądował także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Redakcja “Faktu” otrzymała od krakowskiej policji jedynie potwierdzenie, że służby dostały zgłoszenie dotyczące zdarzenia na Rynku Głównym i skierowały tam funkcjonariuszy. Informacje o osobach poszkodowanych nie zostały jeszcze potwierdzone. W tej sprawie zapowiedziano oficjalny komunikat. Nieoficjalnie pojawiały się doniesienia o zabitych i rannych.
Według TVP Info służby ruszyły za sprawcą w pościg. Świadkowie relacjonowali, że chodziło o mężczyznę poruszającego się czarnym Subaru, który miał strzelać z broni automatycznej do przypadkowych osób w centrum Krakowa.
Zamach w Krakowie. Donald Tusk: policja bada tło
Świadkowie o strzelanine na Rynku Głównym w Krakowie
“Żona zadzwoniła. Pracuje przy Rynku Głównym. Powiedziała, że na rynku ktoś strzelał z broni palnej. Ludzie w panice zaczęli wbiegać do lokali. Potem podobno policjant kogoś zastrzelił” — mówił czytelnik “Gazety Krakowskiej”.
Szliśmy do sklepu, usłyszeliśmy strzały. Nagle się odwróciliśmy, ludzie zaczęli biec, turyści z innych krajów nie wiedzieli, co się dzieje. Słyszeliśmy z 20 strzałów, wbiegliśmy do sklepu, pani zamknęła drzwi i chwilę poczekaliśmy. Nigdy nie byłem świadkiem takiej paniki. Ludzie wbiegali do sklepów, by się schować
— mówi “Faktowi” Aleksander
Czarne subaru, samochód jechał jeden mężczyzna w samochodzie i strzelał tutaj do ludzi w sklepach Zara i na rynku
— relacjonował świadek zapytany przez TV Republika o to, co widział.
Widziałem czarne subaru, jak facet tam wyjechał, chyba Szewska, nie pamiętam jaka ulica jest tam.zobaczyłem faceta, zaczął ładować z broni maszynowej, wydaje mi się, że nie strzelał na oślep, to były zamierzone strzały. Miał maskę policyjną jakby, i okulary na głowie. Później strzelał przy kościele i uciekł w stronę Grodzkiej. Wszyscy stąd uciekali, ludzie dorożki
— dodał drugi świadek w wypowiedzi dla TV Republika.
Do tragedii odniósł się również Urząd Miasta Krakowa, publikując krótki komunikat w serwisie X: “Na Rynku Głównym oddano strzały. Na miejscu są już służby ratunkowe. Policja prowadzi też akcję na ul. Dietla. Czekamy na oficjalne potwierdzenie skali zdarzenia, w tym informacji o liczbie osób poszkodowanych”.
W tym samym czasie w pobliżu Rynku Głównego, na Placu Matejki, trwała demonstracja środowisk prawicowych dotycząca kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Artykuł ma charakter pilnej informacji i jest aktualizowany; kolejne szczegóły wydarzenia mają zostać podane wkrótce.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









